Pokój Białej Damy

POKÓJ BIAŁEJ DAMY – dwuosobowy pokój (łoże małżeńskie) z dostawką w postaci wygodnej, rozkładanej kanapy jest przystosowany dla osób niepełnosprawnych. Z okien przestronnej łazienki wyposażonej w wannę rozciąga się piękny widok na jezioro Trzesiecko. Ściany pokoju zdobią fotografie Białej Damy pośród porannych, jeziornych mgieł. Wnętrze pomieszczenia utrzymano w morskiej kolorystyce z gustownie dobranymi dodatkami. Pokój wyposażony w mini barek.

Cena: 280 zł (dla 2 osób) / 220 zł (dla 1 osoby)

Legenda o Białej Damie przeczytaj ↓

Działo się to w czasach, gdy szczecineckim zamkiem ochmistrzyni Przepiórkowa zawiadywała. A była to kobieta słusznej tuszy i postury respekt budzącej, jednakże biło w niej nadzwyczaj gołębie serce. Mąż obumarł wcześnie niebogę i dzieci własnych się nie doczekawszy sporą gromadkę sierot zamkowych sobie przysposobiła. Opiekowała się nim i kochała niby własne, a i one z wdzięczności Panią Matką ją zwały. Z całej gromadki Michaś był najstarszy, kochała go Przepiórkowa mimo, że huncwot był z niego i ladaco. Bakałarz, u którego umyśliła ochmistrzyni wszystkie swe dziatki czytania i pisania nauczyć, skarżył się na Michasia, że urwis, obibok i leń. Czas w masztalarni woli spędzać niż w szkolnej ławie ogłady nabierać. Martwiło to Przepiórkową okrutnie i długo myślała co z Michasiem począć, aż w końcu uradziła…

A czasy były wtedy takie, że dzieciska przed snem w izbie przy ochmistrzyni się zbierały, by opowieści fantastycznych zgrabnie snutych przez rzeczoną wysłuchiwać. A ona im ku przestrodze i uciesze historie o jeziornym potworze, zatopionym zamku, rycerzach rabusiach, duchach, zjawach i upiorach podziemie zamku zamieszkujących prawiła. Legendę zaś o Białej Damie co huncwotów i obiboków na szczecineckim zamku dręczyła, Przepiórkowa szczególnie upodobała i ukradkiem na zatrwożonego Michałka spozierała.

Razu pewnego, gdy na niebie miesiąc w pełni świecił, coś o północnej godzinie zbudziło Michałka ze snu głębokiego. Z ciekawości za okno wyjrzał i struchlał cały, bo oto postać biała, zwiewna, kobiecego kształtu i postury grozę budzącej zbliżała się do niego. Zaniemógł nieboże i bez słowa wysłuchał utyskiwań zjawy na jego niecnotę i lenistwo w nauce. Biała Dama, bo ona to była – zagroziła hultajowi powtórne odwiedziny jeśli nie poprawi się on w nauce i przykrości mateczce sprawiać nadal będzie.

Michałek rano obudził się odmieniony, kajetów szkolnych począł szukać i ucałowawszy w rękę Przepiórkową do szkoły grzecznie poszedł. A ochmistrzyni z dobrotliwym uśmiechem pakować do kufra poczęła suknie, w której Grzegorzowi Przepiórce lata temu ślubowała.

Źródło: Bogdan Urbanek „Legendy Ziemi Szczecineckiej”, Szczecinek 2011.

Centrum Konferencyjne ZAMEK

projekt / wykonanie strony www graffik.com.pl